Czterech jeźdźców. Mam nadzieję, że nie apokalipsy :)

Nikon przez wiele lat nie słuchał swoich użyszkodników. Albo słuchał, ale totalnie olewał. Aż nadszedł rok premiery Nikona D3 (pierwszy aparat cyfrowy Nikona z matrycą w formacie FX). Potem jeszcze D300s, D700… A jak w końcu wypuścił nikona 35/1,4 AF myślałem, że jestem w raju. Z czasem jednak raj zaczął przypominać bardziej przedsionek piekła. Nawet […]

Read More

Granice przyzwoitości :)

Piękne miejsce, wspaniały czas odpoczynku… Łażę (z aparatem – a jakżeby inaczej), gdy nagle w świetle jednego z przejść widzę cień głowy – postaci na tle okna. Poszedłem dalej, ale jednak (za cichą namową J.) wróciłem i zrobiłem kilka zdjęć. 70-200/4 AFS jest wspaniale szybki. Ma też cudownie działającą stabilizację. Trzeba tylko ją włączyć 🙁 […]

Read More

Lwów. Część II i ostatnia ;)

  Następny dzień postanowiliśmy przeznaczyć na wyrwanie się ze starówki i poszukanie odrobiny innego Lwowa. Na początek postanowiliśmy udać się na jedną z najsłynniejszych nekropolii – cmentarz Łyczakowski. Cmentarz, który mocno związany jest z Polakami i Polską, Galicją i Ukrainą.   Drogę na cmentarz pokonaliśmy wspaniałymi tramwajami 😉 A w wagonach – samo życie. Wprawdzie […]

Read More

3 ludzi, 4 dni, 1140 km i 69 455 kroków. Czyli jak poznaliśmy Lwów. Część I.

  Zanim przejdę do tekstu właściwego muszę umieścić jedna ważną informację – tekst powstał na podstawie OSOBISTEGO kontaktu ze Lwowem i jego atrakcjami, które miało miejsce w kwietniu 2016 roku, przy stanie hrywny ukraińskiej na poziomie 0,15 zł (kurs wymiany kantorowej we Lwowie). Dodatkowo tekst ten nie ma charakteru komercyjnego, nie stanowi oferty ani przewodnika. […]

Read More

Saaremaa. Nasza wiosenna Estonia ;)

Wprowadzenie. Jak być może niektórzy z Was zauważyli – lubi robić zdjęcia. To taki eufemizm na ciągłe łażenie z aparatem i robienie zdjęć wszystkiemu, wszędzie i zawsze od dobrych 20 lat (tak, tak – ludzie tyle żyją). W ramach swoich fotograficznych plenerów zmierzałem co raz to w innym kierunku, aż odkryłem swoją ziemię obiecaną – […]

Read More

Jak żyć?

Sezon 2015 uważam oficjalnie za zakończony. Pracy było sporo, temperatura wysoka, słońca (od sierpnia) aż w nadmiarze 😉 Po każdym sezonie staję przed koniecznością dokonania porządków na dyskach. Dyskach – liczba mnoga uzasadniona jak najbardziej. Jedną z podstawowych zasad, którą przestrzegam w pracy to bezpieczeństwo plików. Na szczęście nigdy nie miałem zdarzenia z utratą plików, ale […]

Read More

Już bliżej niż dalej…

Sezon powolutku (strasznie bardzo powolutku) zbliża się do końca. Jeszcze tylko kilka ślubów i nadejdzie czas na ogarnięcie portfolio. Działo się sporo w tym sezonie (jeśli mogę tak po 80% wykonanego tegorocznego planu pozwolić sobie na małe podsumowanie).    Przede wszystkim pogoda dopisała 🙂 o ile maj czy czerwiec dały mim się we znaki, a ciągłe […]

Read More

Jak nie piszę to nie piszę. Ale jak już zaczynam…

A to wszystko z lenistwa. Tak, tak. Nie chce mi się obrabiać zdjęć. Szukam zatem czegoś co mogę robić i usprawiedliwiać się w duchu – przecież nie siedzę na kwejk.pl i nie oglądam memów z kotkami tylko PRACUJĘ.    No właśnie.  Praca w wolnym zawodzie jakim jest fotografia jest trudna z powodu konieczności narzucenia sobie […]

Read More

Szukając inspiracji – z Agnieszką i Edwardem.

Ciężki jest sezon 😉 zawsze tak myślę. Chociaż potem, po kilku miesiącach, oglądając w zimowy wieczór co udało się przez rok zrobić na pewno zatęsknię do fotografii ślubnej.    W tym roku szukałem zmian. W sobie. W swoim podejściu do fotografii generalnie (co jest efektem również podróży fotograficznych) jak i fotografii ślubnej. Potrzebuję (a kto […]

Read More